Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
wenedka - 2009-10-16 20:01
Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Witam ;)
Rzadko bywam na tym podforum, ale potrzebuje porady od szerszego grona (czyt. odczuc spoleczenstwa ;))
Sytuacja klaruje sie nastepujaca.
Jestem studentka jednej z uczelni zagranicznych i przytrafilo mi sie, ze w mojej grupie seminaryjnej jest druga dziewczyna z Polski.
Wiekszosc pewnie by sie ucieszyla, ale mi to w sumie roznicy nie robi. Nie o to zreszta chodzi.
Wspomniana kolezanka jest podmiotem mojego problemu. Otoz, ma ona setki tysiecy problemow i nie waha sie zapytac o kazda troske.
Najwieksza moja zmora sa jej niewystarczajace umiejetnosci jezykowe, ktore maja wplyw na jej prace podczas zajec, co utrudnia wykonywanie zadan osobom z jej grupy. Moj problem polega na tym, ze bardzo czesto prosi mnie o tlumaczenie czegos na jezyk polski, co wg jest niestosowne przy osobach, ktore w naszym jezyku nie mowia.
Pomine fakt, ze jest nabardziej wscibska osoba, ktora kiedykolwiek znalam. Pyta sie o rzeczy nie tylko niestosowne, ale bardzo prywatne, o ktorych niewiele osob byloby w stanie rozmawiac z najblizszymi przyjaciolmi.
Bez przerwy ma jakis problem, zaczela do mnie ostatnio wydzwaniac (numer zdobyla, bo podawalam go komus innemu w jej nieobecnosci), pytajac sie o glupoty. Ciezko przychodzi jej rozumienie slowa 'nie', za to nie spieszy sie z pomoca innym. Zawsze to ona ma problem.
Pokrotce mowiac, czuje sie wykorzystywana i zmeczona.
Mam 2 opcje. Jedna, ktora nie rozwiazuje mojego osobistego problemu- nieustannych pytan, druga, przed ktora mam opory.
Jako pierwsza, moglabym porozmawiac z naszym opiekunem grupy, by zasugerowal kolezance uczeszczanie na lekcje jezyka; mam ku temu powodu, gdyby sie tak zastanowic, jednak to by nie powstrzymalo jej przed wykorzystywaniem mnie.
Druga opcja jest raczej oczywista- zwrocic jej uwage, ale nie chce, by poczula sie urazona w jakis sposob, ale z drugiej strony mam juz dosyc, bo zamiast skupic sie na pracy podczas zajec i zaciesnianiu relacji z innymi, kolezanka niemal nieustannie przeszkadza mi w tym.
Czuje sie jak w szkole. Szczerze powiedziawszy, spodziewalam sie wiekszej dojrzalosci po studentach.
Z jednej strony rozumiem, ze jest tutaj sama i troche czasu jej zajmie wdrozenie sie w studenckie i emigranckie zycie, wiec nie przeszkadzaloby mi udzielenie odpowiedzi na sporadyczne pytania, a z drugiej, mi nikt potlumaczyc nie mogl, ot co ;)
Troche to dziecinne wszystko, ale naprawde nie chce jej urazic, ani byc skazana na wylewisko pytan.
Dziekuje wszystkim ktorzy zdolali przeczytac moje wywody.
Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje. Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki. |
| Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy » | |
emememsik - 2009-10-16 20:17
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Ja bym z ni pogadaa, powiedziaa, jak to moe wyglda z zewntrz - niekulturalnie, gdy na zajciach porozumiewacie si w swoim jzyku. I sama zaproponowaabym jej lekcje jzyka, argumentujc to tym, e bdzie jej dziki temu duo atwiej studiowa.
aga378 - 2009-10-16 20:22
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
No tak, kiedys syszaam takie powiedzenie: "Polak Polakowi za granic nigdy nie pomoe", myslaam , e to zabobon.
Pom tej dziewczynie, czuje si obco, nie zna dobrze jzyka , do kogo ma si zwrci? Zrozum j, teraz jeste lepsza, zaklimatyzowaa si, jest Ci atwiej. Porozmawiaj z ni co do tych osobistych pyta, zastopuj to, ale na studjach pom. Wiesz dobro wraca, moe Ty kiedy bdziesz od kogo potrzebowaa jakiej aski ....
wenedka - 2009-10-16 20:25
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez emememsik (Wiadomo 14772026) Ja bym z ni pogadaa, powiedziaa, jak to moe wyglda z zewntrz - niekulturalnie, gdy na zajciach porozumiewacie si w swoim jzyku. I sama zaproponowaabym jej lekcje jzyka, argumentujc to tym, e bdzie jej dziki temu duo atwiej studiowa. Juz zaczelam jej odpowiadac po angielsku w czasie zajec, bo myslalam, ze sie domysli, co sadze o porozumiewaniu sie po polsku wsrod innych.
A w jaki sposob moglabym jej dac do zrozumienia, ze mam dosc tych wszystkich pytan i obarczania mnie jej problemami?
Nie chce tego robic w sposob ostentacyjny.
Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje. Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki. |
| Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy » | |
Srebrnousta - 2009-10-16 20:25
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Popieram zdanie poprzedniczki :ehem:
A poza tym musisz wreszcie z ni porozmawia. Nie dziwi Ci si, e jeste zmczona i masz do cigych pyta i prb. Powiedz jej, e jest ok, jeli ona poprosi Ci o jedn, dwie przysugi, ale cige narzucanie si i wcibskie pytania nie s na miejscu. Rozumiem, e nie chcesz jej urazi, ale na pewno si tak poczuje. Przynajmniej bdziesz miaa spokj.
I gowa do gry, s wiksze zmartwienia ni uczucia mczcej znajomej ;)
emememsik - 2009-10-16 20:33
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
aga378, wybacz, ale jak mona decydowa si na studia za granic nie znajc dobrze jzyka? Jak dla mnie to niczego nie tumaczy, wrcz przeciwnie. :nie:
wenedka - 2009-10-16 20:38
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez aga378 (Wiadomo 14772092) No tak, kiedys syszaam takie powiedzenie: "Polak Polakowi za granic nigdy nie pomoe", myslaam , e to zabobon.
Pom tej dziewczynie, czuje si obco, nie zna dobrze jzyka , do kogo ma si zwrci? Zrozum j, teraz jeste lepsza, zaklimatyzowaa si, jest Ci atwiej. Porozmawiaj z ni co do tych osobistych pyta, zastopuj to, ale na studjach pom. Wiesz dobro wraca, moe Ty kiedy bdziesz od kogo potrzebowaa jakiej aski .... Ja naprawde nie mam nic przeciwko pomaganiu jej, ale powtarzajace sie pytania, na ktore JUZ ODPOWIADALAM potrafia zdenerwowac. Zaznaczam, ze na kazde pytanie, problem, otrzymala odpowiedz, ale moja cierpliwosc sie konczy, bo zamiast 'Jak sie masz?' dostaje 'A o co chodzi w tym, tamtym, czemu tak, a nie siak?'.
Dla niej nie ma znaczenia, czy cos robie, pisze, czy sie spiesze.
Poza tym uwazam, ze nieustanne rozmawianie po polsku na zajeciach jej nie pomoze i bedzie czuc sie obco, bo jak maja do niej podchodzic ludzie, ktorych ignoruje mowiac po polsku?
A tak na koniec, to uwazasz, ze powinnam czuc sie odpowiedzialna za kazdego rodaka za granica tylko dlatego, ze jest Polakiem?
Srebrnousta, mam i wieksze zmartwienia i o to wlasnie chodzi, by chociaz jedno z nich wyegzekwowac.
Dzieki za odpowiedz :)
---------- Dopisano o 20:38 ---------- Poprzedni post napisano o 20:34 ----------
Cytat:
Napisane przez emememsik (Wiadomo 14772321) aga378, wybacz, ale jak mona decydowa si na studia za granic nie znajc dobrze jzyka? Jak dla mnie to niczego nie tumaczy, wrcz przeciwnie. :nie: Tez nie rozumiem ludzi, ktorzy decyduja sie na taki krok.
Pomoc, owszem moge, ale kazdy ma wystarczajaco pracy z wlasnymi zaliczeniami i egzaminami.
aga378 - 2009-10-16 20:45
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Wendetko , nie chodzi o to aby czua sie za ni odpowiedzialna tylko po prostu pomoga. Jednak ja mam w tym temacie inne zdanie, jestecie rodaczkami, daj jej z tego powodu chocia jeden punkcik na plus, musimy si trzyma razem, bdzie nam wtedy lepiej na wiecie.
I nie rozumi zapisaa si na te studia czy dostaa si na nie? Bo jeli dostaa to chyba znaa jednak na tyle jzyk, moe ma blokad psychiczn?
wenedka - 2009-10-16 20:54
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez aga378 (Wiadomo 14772622) Wendetko , nie chodzi o to aby czua sie za ni odpowiedzialna tylko po prostu pomoga. Jednak ja mam w tym temacie inne zdanie, jestecie rodaczkami, daj jej z tego powodu chocia jeden punkcik na plus, musimy si trzyma razem, bdzie nam wtedy lepiej na wiecie.
I nie rozumi zapisaa si na te studia czy dostaa si na nie? Bo jeli dostaa to chyba znaa jednak na tyle jzyk, moe ma blokad psychiczn? Moj nick to wenedka, nie wendetka :)
Zrozum, ze jej pomagam, ale jestem zmeczona tymi ciaglymi pytaniami, problemami. Nie rozumiem tez, dlaczego mialabym dawac jej punkcik za pochodzenie. Jest bardzo ciekawska, wrecz wscibska (pytanie o zarobki, czy sypiam z moim chlopakiem, na ktore oczywiscie nie odpowiedzialam), a u mnie takie osoby maja ogromny minus.
Na studia sie dostala, a jakze, tylko czesto wyniki z egzaminow nie daja gwarancji, ze dana osoba posiada wystarczajace umiejetnosci.
O blokadzie psychicznej mozna mowic jesli chodzi o mowe, a nie rozumienie.
emememsik - 2009-10-16 20:56
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Co do pyta osobistych - ja w takich sytuacjach absolutnie nie mam adnych zahamowa przed powiedzeniem komu wprost, e sobie tego po prostu nie ycz / po prostu o tym nie rozmawiam.
wenedka - 2009-10-16 20:59
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez emememsik (Wiadomo 14772850) Co do pyta osobistych - ja w takich sytuacjach absolutnie nie mam adnych zahamowa przed powiedzeniem komu wprost, e sobie tego po prostu nie ycz / po prostu o tym nie rozmawiam. Tak tez jej powiedzialam, ale efektu wiekszego to nie odnioslo :rolleyes:
emememsik - 2009-10-16 21:02
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
:mdleje: No przepraszam, ale to trzeba by naprawd mao kumatym, eby nie zrozumie czego powiedzianego wprost. :rolleyes:
Moe powtrz jeszcze kilka razy, za ktrym powinna zaapa. :D
Albo Nie bd z tob rozmawia jeli dalej bdziesz pytaa o moje prywatne sprawy. ;)
Gwiazdeczka1978 - 2009-10-16 21:02
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez aga378 (Wiadomo 14772092) No tak, kiedys syszaam takie powiedzenie: "Polak Polakowi za granic nigdy nie pomoe", myslaam , e to zabobon.
Pom tej dziewczynie, czuje si obco, nie zna dobrze jzyka , do kogo ma si zwrci? Zrozum j, teraz jeste lepsza, zaklimatyzowaa si, jest Ci atwiej. Porozmawiaj z ni co do tych osobistych pyta, zastopuj to, ale na studjach pom. Wiesz dobro wraca, moe Ty kiedy bdziesz od kogo potrzebowaa jakiej aski .... Zgadzam sie.
Na tyle na ile autorka opisaa sprawe, jawi mi sie bardzo samolubn osob.
KERA - 2009-10-16 21:04
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Postaraj si z ni najpierw spokojnie porozmawia, jeli nie chcesz odpowiada na jej niedyskretne pytania powiedz e nie bdziesz z ni o tym rozmawia. Powiedz to co napisaa tu nam, e przeszkadza ci jej zachowanie, e studiujesz tak jak ona i chcesz si skupi na tym co macie do zrobienia.
Jeli delikatne uwagi nie pomog powiedz jej wprost e masz jej do, cigych jej telefonw, prb, pyta. Czasem to jedyny cho niezbyt grzeczny sposb na uwolnienie si od osoby ktra jest nasz kul u nogi.
wenedka - 2009-10-16 21:06
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 (Wiadomo 14772992) Zgadzam sie.
Na tyle na ile autorka opisaa sprawe, jawi mi sie bardzo samolubn osob. Oj tak, jam niedobra i nieuczynna.
Nie znasz mnie, dziewczyno, a oceniasz :)
aga378 - 2009-10-16 21:11
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Przepraszam za nik, oczywicie Wenedka.
Wiesz, mam wraenie, e Ty jej po prostu nie lubisz, a z drugiej strony nie chcesz jej urazi. Nie mona mie ciastka i zje cistka, albo jej powiesz, eby daa Ci spokj i j urazisz, albo bdziesz cierpie.
"Nie rozumiem te, dlaczego mialabym dawa jej punkcik za pochodzeni"
A ja to rozumi i ju Ci napisaam dlaczego.
Napisaa, e Tobie nikt nie tumaczy to i Ty nie bdziesz.. wiesz...chyba nie o to chodzi.
Ale podsumowujc:
1. Moim zdaniem po prostu jej nie tolerujesz caym organizmem: i tu nie ma wyjcia, nikt Cie nie przekona do innego podejcia do niej
2. Kwestai Polakw za granic, i ich stosunku do siebie - myl, e jest Tu duo do zrobienia
Gwiazdeczka1978 - 2009-10-16 21:13
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez wenedka (Wiadomo 14773082) Oj tak, jam niedobra i nieuczynna.
Nie znasz mnie, dziewczyno, a oceniasz :) Napisaam wyraznie chyba, na ile opisaas sytuacje:rolleyes: Czytac ze zrozumieniem potrafi?
wenedka - 2009-10-16 21:15
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez aga378 (Wiadomo 14773192) Przepraszam za nik, oczywicie Wenedka.
Wiesz, mam wraenie, e Ty jej po prostu nie lubisz, a z drugiej strony nie chcesz jej urazi. Nie mona mie ciastka i zje cistka, albo jej powiesz, eby daa Ci spokj i j urazisz, albo bdziesz cierpie.
"Nie rozumiem te, dlaczego mialabym dawa jej punkcik za pochodzeni"
A ja to rozumi i ju Ci napisaam dlaczego.
Napisaa, e Tobie nikt nie tumaczy to i Ty nie bdziesz.. wiesz...chyba nie o to chodzi.
Ale podsumowujc:
1. Moim zdaniem po prostu jej nie tolerujesz caym organizmem: i tu nie ma wyjcia, nikt Cie nie przekona do innego podejcia do niej
2. Kwestai Polakw za granic, i ich stosunku do siebie - myl, e jest Tu duo do zrobienia
Wiadomo, nie padam jej w ramiona, ale chce miec z nia poprawne stosunki bez zbednych zgrzytow. Nie da sie wszystkich lubic tak samo.
Co do kwestii Polakow, to chyba nadinterpretujesz to, co napisalam. Nie przeszkadza mi to, ze jest Polka, ale jej zachowanie w opisywanych sytuacjach. Nie jest jedyna Polka, jaka tutaj znam.
---------- Dopisano o 21:15 ---------- Poprzedni post napisano o 21:14 ----------
Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 (Wiadomo 14773266) Napisaam wyraznie chyba, na ile opisaas sytuacje:rolleyes: Czytac ze zrozumieniem potrafi? Spusc z tonu nieco, prosze :)
aga378 - 2009-10-16 21:17
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
"Nie przeszkadza mi to, ze jest Polka...." to w sumie dobrze, bo Ty te jeste Polk.
wenedka - 2009-10-16 21:20
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez aga378 (Wiadomo 14773336) "Nie przeszkadza mi to, ze jest Polka...." to w sumie dobrze, bo Ty te jeste Polk. Wiesz, nie zalozylam watku po to, by mi ktos przypominal, ze jestem z Polski, o czym doskonale wiem i z czego jestem dumna.
Dopisywanie jakiejsc dziwnej teorii na temat niecheci do Polakow do przedstawionej sytuacji nie jest w porzadku.
Gwiazdeczka1978 - 2009-10-16 21:20
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez wenedka (Wiadomo 14773290) :14 ----------
Spusc z tonu nieco, prosze :) To byo pytanie:rolleyes:
Dodaabym wiecej po tym co piszesz, za jaka osobe zaczynam cie uwazac, ale chyba nie chciaabys tego slyszec, wiec poprezstane na tym, co napisaam wyzej.
A co do problemu, to albo powiedz dziewczynie, zeby daa ci spokoj, albo jej pomagaj, kiedy ma problemy i cie o to prosi, ale nie rb jej aski i nie bdz dwulicowa Na odlegosc widac, ze panna cie wkurza i dziaa na nerwy, w tym, co na jej temat napisaas nie ma sladu sympatii, czy szacunku, ale same pretensje, jaka to ona i jak ci gowe zawraca. Tak wiec badz uczciwa i jej to powiedz w oczy.
wenedka - 2009-10-16 21:24
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 (Wiadomo 14773411) To byo pytanie:rolleyes:
Dodaabym wiecej po tym co piszesz, za jaka osobe zaczynam cie uwazac, ale chyba nie chciaabys tego slyszec, wiec poprezstane na tym, co napisaam wyzej.
A co do problemu, to albo powiedz dziewczynie, zeby daa ci spokoj, albo jej pomagaj, kiedy ma problemy i cie o to prosi, ale nie rb jej aski i nie bdz dwulicowa Na odlegosc widac, ze panna cie wkurza i dziaa na nerwy, w tym, co na jej temat napisaas nie ma sladu sympatii, czy szacunku, ale same pretensje, jaka to ona i jak ci gowe zawraca. Tak wiec badz uczciwa i jej to powiedz w oczy. Pytanie, czy nie pytanie- forma niezbyt mila.
Wycieczki personalne na forum sa karalne, wiec dobrze, ze sie powstrzymasz.
Szacunkiem darze wszystkich na starcie.
Gwiazdeczka1978 - 2009-10-16 21:27
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez wenedka (Wiadomo 14773484) Pytanie, czy nie pytanie- forma niezbyt mila.
Wycieczki personalne na forum sa karalne, wiec dobrze, ze sie powstrzymasz.
Szacunkiem darze wszystkich na starcie. Wycieczki personalne moze, ale pytanie wobec tego jak odpowiedziaas na moja wypowiedz, ktra bya jasna i klarowna w peni uzasadnione.:rolleyes:
aga378 - 2009-10-16 21:27
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez wenedka (Wiadomo 14773405) Wiesz, nie zalozylam watku po to, by mi ktos przypominal, ze jestem z Polski, o czym doskonale wiem i z czego jestem dumna.
Dopisywanie jakiejsc dziwnej teorii na temat niecheci do Polakow do przedstawionej sytuacji nie jest w porzadku. Ale ja nie twierdz, e masz niech do Polakw, traktujesz jak mniemam Polakw za granica jak kadegi innego czowieka, kadej innej narodowoci. A ja troch namawiam Ci do faworyzowania Polakw. Bo jak sami sobie nie pomoemy, to kto nam pomoe? I tak jestemy biednym, zacofanym krajem, nam potrzeba wyksztaconych ludzi.
wenedka - 2009-10-16 21:34
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez aga378 (Wiadomo 14773575) Ale ja nie twierdz, e masz niech do Polakw, traktujesz jak mniemam Polakw za granica jak kadegi innego czowieka, kadej innej narodowoci. A ja troch namawiam Ci do faworyzowania Polakw. Bo jak sami sobie nie pomoemy, to kto nam pomoe? I tak jestemy biednym, zacofanym krajem, nam potrzeba wyksztaconych ludzi. Trudno mi przychodzi faworyzowanie kogokolwiek, bo tutaj nie jestesmy w Polsce, a zagranica, kazdy jest dla mnie rowny.
Uwierz mi, gdybym czula sie potrzebna w kraju, to nie mialabym daleko idacych planow wobec Wielkiej Brytanii. Chcialabym jedynie, by kolezanka zaczela mnie traktowac jak reszte studentow, a nie jako tlumacza i pomocnie, by pokazala sie z innej strony. Gdybym nie chciala jej pomoc, nie bralabym pod uwage sugerowania lekcji angielskiego, a jedynie skoncentrowalabym sie na zmniejszeniu ilosci pytan.
aga378 - 2009-10-16 21:40
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez wenedka (Wiadomo 14773760) Trudno mi przychodzi faworyzowanie kogokolwiek, bo tutaj nie jestesmy w Polsce, a zagranica, kazdy jest dla mnie rowny.
Uwierz mi, gdybym czula sie potrzebna w kraju, to nie mialabym daleko idacych planow wobec Wielkiej Brytanii. Chcialabym jedynie, by kolezanka zaczela mnie traktowac jak reszte studentow, a nie jako tlumacza i pomocnie, by pokazala sie z innej strony. Gdybym nie chciala jej pomoc, nie bralabym pod uwage sugerowania lekcji angielskiego, a jedynie skoncentrowalabym sie na zmniejszeniu ilosci pytan. OK, zostaniesz w Wielkiej Brytanii, ale bdziesz dalej wyksztacon Polk mieszkajc w Anglii. I jak kiedy dostaniesz si do Wadz Wyszych Europy, to moe kiedy oddasz "suszny" gos w sprawie Polski i tym samym pomoesz. To miaam na myli.
Ale chyba za daleko odbiegam od tematu.
MyszkaMini - 2009-10-16 21:42
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez aga378 (Wiadomo 14773192) Przepraszam za nik, oczywicie Wenedka.
Wiesz, mam wraenie, e Ty jej po prostu nie lubisz, a z drugiej strony nie chcesz jej urazi. Nie mona mie ciastka i zje cistka, albo jej powiesz, eby daa Ci spokj i j urazisz, albo bdziesz cierpie.
"Nie rozumiem te, dlaczego mialabym dawa jej punkcik za pochodzeni"
A ja to rozumi i ju Ci napisaam dlaczego.
Napisaa, e Tobie nikt nie tumaczy to i Ty nie bdziesz.. wiesz...chyba nie o to chodzi.
Ale podsumowujc:
1. Moim zdaniem po prostu jej nie tolerujesz caym organizmem: i tu nie ma wyjcia, nikt Cie nie przekona do innego podejcia do niej
2. Kwestai Polakw za granic, i ich stosunku do siebie - myl, e jest Tu duo do zrobienia Od razu przepraszam, wiem, ze to nieladnie, ale juz nie moge.Nie podkresla Ci na czerwono jak piszesz 'rozumi'? To znak, ze cos jest nie tak.
Co do watku, bardzo wspolczuje, Od takich ludzi trzeba sie jak najszybciej odciac, w zewnatrz jest to postrzegane jako 'papuzki nierozloczki' a z tym sie ciezko walczy. Ja, jako troche nerwona i zlosliwa osoba udawalabym ,ze czegos nie slysze, jestem zajeta, umowilam sie z kims, jednym slowem trzeba ja olac.
Pozdrawiam.
marchewkowe pole - 2009-10-16 21:43
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Rozumiem Ci i wcale nie uwaam, e powinna niaczy t dziewczyn i znosi jej narzucanie si tylko dlatego, e jest Polk:rolleyes: co innego na emigracji zarobkowej bo ludzie tam wyjedajcy czsto nie maj innego wyjcia a potem sobie nie radz to trzeba im pomc- ale na wymianie uczelnianej? Po pierwsze nie rozumiem jak ona si tam znalaza bez odpowiedniego poziomu jzyka. No ale niewane. Ja nie widz innego wyjcia jak wywalenia prawdy i tego co Ci nie pasuje prosto w oczy. Kategorycznie odmw jej porozumiewania si po polsku na zajciach i dorad eby wybraa si na kurs skoro nie rozumie tego co si dzieje na zajciach. Powiedz, e chtnie pomoesz jej w jakim problemie, ktry bdzie dla niej kluczowy i ciki do samodzielnego rozwizania, ale nie bdziesz tolerowa ciglej lawiny pyta i nekania Ci osobistymi pytaniami, smsami, telefonami itp. Kady czowiek ma swoje granice i inni nie mog ich przekracza tylko dlatego, e czy ich narodowo.
aga378 - 2009-10-16 21:44
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
[QUOTE=MyszkaMini;14773912]Od razu przepraszam, wiem, ze to nieladnie, ale juz nie moge.Ne podkresla Ci na czerwono jak piszesz 'rozumi'? To znak, ze cos jest nie tak.
No to jak wiesz, e nieadnie to po co to robisz?
kasandra82 - 2009-10-16 21:44
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Zgadzam si z Ag i Gwiazdeczk. Sama mieszkam na stae za granic i widz, e polacy nie szanuj siebie nawzajem, oszukuj, okamuj. Mielimy z mem dobrego koleg, okazao si e gdy poszo o pienidze to nas oszuka. Znowu drugi znajomy rozwid si on polk tylko dlatego e nie miaa zielonej karty. Za miesic urzdzi lub z obywatelk, tylko eby mie papiery. Nie mam najlepszego zdania o rodakach za granic, jak patrz na inne narodowoci, to oni jako potrafi sobie pomaga, przygarn pod swj dach jak kto ma chwilowo ciko, dac poyczk na rozkrcenie interesu, no duzo by pisa. Dlatego ja te jestem za tym ebys pomoga tej dziewczynie, nikt ci nie kae z ni rozmawia na prywatne tematy (pomyl e moe ona pyta o to dlatego e chciaaby si zaprzyjani?) Skoro jej tak nie cierpisz, to chocia postaraj sie wytumaczy jak cos nie rozumie z zaj, piszesz e sama na pocztku nie miaa atwo i e nikt ci nie pomg. Mam nadziej e nie bdziesz taka wobec tej dziewczyny, moe ona kiedys w czym bdzie moga ci pomc?
fizelina - 2009-10-16 21:52
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez aga378 (Wiadomo 14773575) Ale ja nie twierdz, e masz niech do Polakw, traktujesz jak mniemam Polakw za granica jak kadegi innego czowieka, kadej innej narodowoci. A ja troch namawiam Ci do faworyzowania Polakw. Bo jak sami sobie nie pomoemy, to kto nam pomoe? I tak jestemy biednym, zacofanym krajem, nam potrzeba wyksztaconych ludzi.
jednego nie rozumiem.. dlaczego dziewczyna, ktra sobie radzi i moe zdoby wartociowe wyksztacenie ma powica t szans na rzecz - bd co bd - obcej osoby, ktra porwaa si z motyk na soce? co z tego e tej jest polk? co to w ogle ma do rzeczy?
jeli dziewczyna si zachowuje tak jak opisaa to autorka wtku, czyli nie do ze absorbuje jej uwag w trakcie zaj, utrudnia uczenie si caej grupie, to jeszcze jest wcibska i adne delikatne sugestie do niej nie docieraj, to naprawd nie widz powodu by si nad ni litowa.
osoba tak. budzi we mnie jedynie negatywne odczucia i jej pochodzenie nie ma absolutnie adnego znaczenia.
a do autorki.. sprbuj z ni jeszcze pogada, jak nie pomoe to ka jej si odwali, bo nie ma co si cacka z pasoytem i jeszcze ryzykowa wasn pozycj na uczelni.
Gwiazdeczka1978 - 2009-10-16 21:54
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez kasandra82 (Wiadomo 14773983) Zgadzam si z Ag i Gwiazdeczk. Sama mieszkam na stae za granic i widz, e polacy nie szanuj siebie nawzajem, oszukuj, okamuj. Mielimy z mem dobrego koleg, okazao si e gdy poszo o pienidze to nas oszuka. Znowu drugi znajomy rozwid si on polk tylko dlatego e nie miaa zielonej karty. Za miesic urzdzi lub z obywatelk, tylko eby mie papiery. Nie mam najlepszego zdania o rodakach za granic, jak patrz na inne narodowoci, to oni jako potrafi sobie pomaga, przygarn pod swj dach jak kto ma chwilowo ciko, dac poyczk na rozkrcenie interesu, no duzo by pisa. Dlatego ja te jestem za tym ebys pomoga tej dziewczynie, nikt ci nie kae z ni rozmawia na prywatne tematy (pomyl e moe ona pyta o to dlatego e chciaaby si zaprzyjani?) Skoro jej tak nie cierpisz, to chocia postaraj sie wytumaczy jak cos nie rozumie z zaj, piszesz e sama na pocztku nie miaa atwo i e nikt ci nie pomg. Mam nadziej e nie bdziesz taka wobec tej dziewczyny, moe ona kiedys w czym bdzie moga ci pomc? Ja niestety tez jestem tego zdania i miaam watpliwa przyjemnosc posmakowac tego na wasnej skrze. Nie wiem o co chodzi i dlaczego tak jest, ale jakis cud musi nastapic, zeby Polak pomg rodakowi za darmo i bezinetersownie. Przykre jest, ze dla tylu osob pomoc drugiej osobie jest taka katorga i ask. Osobiscie lubie pomagac innym i ciesze sie kiedy moge to zrobic, wiec takich osob jak autorka nie zrozumiem nigdy, choc wiem, ze jest ich bardzo wiele:cool:. Ot unikam/
MyszkaMini - 2009-10-16 21:55
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez marchewkowe pole (Wiadomo 14773944) Rozumiem Ci i wcale nie uwaam, e powinna niaczy t dziewczyn i znosi jej narzucanie si tylko dlatego, e jest Polk:rolleyes: co innego na emigracji zarobkowej bo ludzie tam wyjedajcy czsto nie maj innego wyjcia a potem sobie nie radz to trzeba im pomc- ale na wymianie uczelnianej? Po pierwsze nie rozumiem jak ona si tam znalaza bez odpowiedniego poziomu jzyka. No ale niewane. Ja nie widz innego wyjcia jak wywalenia prawdy i tego co Ci nie pasuje prosto w oczy. Kategorycznie odmw jej porozumiewania si po polsku na zajciach i dorad eby wybraa si na kurs skoro nie rozumie tego co si dzieje na zajciach. Powiedz, e chtnie pomoesz jej w jakim problemie, ktry bdzie dla niej kluczowy i ciki do samodzielnego rozwizania, ale nie bdziesz tolerowa ciglej lawiny pyta i nekania Ci osobistymi pytaniami, smsami, telefonami itp. Kady czowiek ma swoje granice i inni nie mog ich przekracza tylko dlatego, e czy ich narodowo. Dokladnie ;)
marchewkowe pole - 2009-10-16 21:56
Dot.: Naduzywanie czyjejs uprzejmosci- czyli jak sobie z tym radzic
Cytat:
Napisane przez kasandra82 (Wiadomo 14773983) Zgadzam si z Ag i Gwiazdeczk. Sama mieszkam na stae za granic i widz, e polacy nie szanuj siebie nawzajem, oszukuj, okamuj. Mielimy z mem dobrego koleg, okazao si e gdy poszo o pienidze to nas oszuka. Znowu drugi znajomy rozwid si on polk tylko dlatego e nie miaa zielonej karty. Za miesic urzdzi lub z obywatelk, tylko eby mie papiery. Nie mam najlepszego zdania o rodakach za granic, jak patrz na inne narodowoci, to oni jako potrafi sobie pomaga, przygarn pod swj dach jak kto ma chwilowo ciko, dac poyczk na rozkrcenie interesu, no duzo by pisa. Dlatego ja te jestem za tym ebys pomoga tej dziewczynie, nikt ci nie kae z ni rozmawia na prywatne tematy (pomyl e moe ona pyta o to dlatego e chciaaby si zaprzyjani?) Skoro jej tak nie cierpisz, to chocia postaraj sie wytumaczy jak cos nie rozumie z zaj, piszesz e sama na pocztku nie miaa atwo i e nikt ci nie pomg. Mam nadziej e nie bdziesz taka wobec tej dziewczyny, moe ona kiedys w czym bdzie moga ci pomc? wow, widocznie nigdy adna pijawka zabierajca czas i powietrze si do Ciebie nie przyczepia albo taka jeste cierpliwa i wielkoduszna;). jest rnica pomidzy pomaganiem a byciem czyim tumaczem, asystentem, psychologiem itp. i nie ma co porwnywa tego do tych co kradn, oszukuj i nie szanuj.
z reszt gdyby autorka wtku nie chciaa jej pomc to by nie prosia o rad w tym wtku tylko powiedziaa po prostu "a we si odp***"
Strona 1 z 8 • Znalelimy 246 postw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8